conowegownejczer

IgNoble 2016, czyli słynna „metoda Volkswagena”, człowiek-kozioł i o życiu seksualnym szczurów ubranych w spodnie wykonane z różnych materiałów

To była ta noc. W Audytorium Sandersa na Uniwersytecie Harwarda zgromadziła się sama śmietanka świata nauki, w tym wielu zupełnie normalnych Noblistów i wielu zupełnie nienormalnych Ignoblistów. Nie brakuje ludzi przebranych za kangury, nad czasem trwania przemów czuwa Miss Sweetty Poo, która drze się „Please stop! I’m bored”, dopóki wykraczający poza przydzielony czas mówca nie zejdzie ze sceny…

… a goście Ceremonii są proszeni o przynoszenie papieru, papieru i jeszcze raz papieru, aby nie zabrakło dla nikogo, kto zechce robić papierowe samolociki i rzucać na scenę. Krótko mówiąc: IgNoble 2016. W tym roku pojawili się m.in. Roy Glauber, laureat Nagrody Nobla z Fizyki z 2005 roku, a czas umilała wykładami Nicole Sharp, autorka popularnej strony Fuck Yeah Fluid Dynamics, czyli – w luźnym tłumaczeniu – Dynamika Płynów Do Ciężkiej Kurwy. Ktoś czuje się zażenowany, że na poważnym blogu używam brzydkiego słowa? Hehe… to IgNoble, kochani. W 2009 roku Nagrodę Ignobla z dziedziny Zdrowia Publicznego otrzymała grupa pod przewodnictwem Dr Eleny Bodnar za opatentowanie stanika, który jest jednocześnie dwiema maskami gazowymi:

ketterle-bodnar-pamuk-krugman-400pix

Druga od lewej dumna laureatka. Oprócz tego, z pół-biustonoszami na twarzach, od lewej, Wolfgang Ketterle (laureat Nagrody Nobla z Fizyki, 2001), Orhan Pamuk (Literatura, 2006) i Paul Krugman (Ekonomia, 2008).

Nie ma, że boli. IgNoble to okazja, aby upuścić trochę gazu, żeby wydobyć na światło dzienne to wszystko, co w nauce obleśne, ryzykowne, wulgarne, śliskie czy niepoprawne politycznie. Ale jednocześnie bezwzględnie naukowe, dające do myślenia, no i… publikowane w recenzowanych czasopismach.

Tu wkracza Co Nowego w Nejczer. 🙂


Zacznijmy od samej listy. Nagrody Ignobla otrzymali w 2016 roku (tłumaczenie verbatim z orzeczenia Kapituły):

  • Biologia Rozmnażania: śp. Ahmed Shafik, za badanie wpływu noszenia poliestrowych, bawełnianych i wełnianych spodni na życie seksualne szczurów.
  • Ekonomia: Mark Avis ze współpracownikami, za ocenę postrzeganej osobowości skał, z perspektywy marketingowej.
  • Fizyka: Gabor Horvath ze współpracownikami, za odkrycie, dlaczego konie o białym umaszczeniu są najmniej atakowane przez muchy końskie, i za odkrycie, dlaczego ważki czują zgubne przyciąganie do czarnych nagrobków.
  • Chemia: Volkswagen, za rozwiązanie problemu nadmiernych emisji zanieczyszczeń przez samochody poprzez automatyczne elektromechaniczne wytwarzanie mniejszych emisji, gdy tylko samochody są testowane.
  • Medycyna: Christoph Helmchen ze współpracownikami, za odkrycie, że jeśli nas swędzi po lewej stronie ciała, można sobie ulżyć, patrząc w lustro i drapiąc się po prawej stronie ciała (i vice versa).
  • Psychologia: Evelyne Debey z kolegami, za zapytanie tysiąca kłamców, jak często kłamią, i za zadecydowanie, czy wierzyć ich odpowiedziom.
  • Nagroda Pokoju: Gordon Pennycook ze współpracownikami, za ich uczone badanie zatytułowane „On the Reception and Detection of Pseudo-Profound Bullshit” („O odbiorze i wykrywaniu pseudo-znaczących bzdur”)
  • Biologia: nagroda dzielona dla Charlesa Fostera, za życie pośród dzikiej przyrody jako, w różnych okresach, borsuk, wydra, jeleń, list i ptak; oraz dla Thomasa Thwaitesa za stworzenie protez kończyn, które pozwalały mu na poruszanie się jak kozioł i spędzenie czasu pośród wzgórz w towarzystwie tych zwierząt.
  • Literatura: Fredrik Sjoberg, za swoje dzieło autobiograficzne w trzech tomach o przyjemnościach kolekcjonowania much, które umarły, i much, które jeszcze nie umarły.
  • Percepcja: Atsuki Higashiyama i Kohei Adachi, za badanie, czy rzeczy wyglądają inaczej, jeśli się pochylimy i oglądamy je między własnymi nogami.

No to streszczamy! 🙂

Późno już, to tylko jeden. Pozdrowienia dla M.B., który skierował mnie ku ważkom. 🙂


IgNobel z Fizyki

G. Horvath i in. Ecological traps for dragonflies in a cemetery: the attraction of Sympetrum species (Odonata: Libellulidae) by horizontally polarizing black gravestonesFreshwater Biology 52.9 (2007): 1700-1709. DOI: 10.1111/j.1365-2427.2007.01798.x

Sprawa jest krótka. Autorów zastanowiło, dlaczego węgierskie ważki przesiadują na cmentarzach, skoro jest tam sucho i nie ma naturalnych akwenów, jakże miłych sercom ważek. Ściślej, ważki uwielbiały wisieć nad dobrze wypolerowanymi czarnymi płytami nagrobnymi. Zachowywały się przy tym zupełnie jak nad powierzchnią wody:

  • ustawiały się w miejscu bezpośrednio sąsiadującym z wybranym nagrobkiem i broniły tego miejsca przed innymi ważkami;
  • osobniki latające wielokrotnie dotykały gładkiej powierzchni nagrobka brzuszną stroną ciała (mmm…);
  • pary samiec-samica wspólnie kołowały nad nagrobkami.

Przyczajeni w cmentarnych krzakach biolodzy po kilku sesjach obserwacyjnych potwierdzili, że ważki są zainteresowane wyłącznie dobrze wypolerowanymi poziomymi powierzchniami czarnych nagrobków o powierzchni przynajmniej 0,5 m kwadratowego.

I tutaj mamy błysk geniuszu. Wykonano polarymetryczne zdjęcia nagrobków – jak to się robi:) – i okazało się, że płyty nagrobkowe polaryzują światło w płaszczyźnie poziomej na sposób upodabniający je do powierzchni wody. Oto zdjęcie na dowód:

dragonfly

Ryc. 3 z cytowanego wyżej artykułu (str. 1704). Dozwolony użytek edukacyjny.

Co to polaryzacja i dlaczego jest interesująca? Światło można sobie wyobrazić jako wędrujące przez przestrzeń falki, przy czym jeśli pomyślimy o jednym fotonie, to w najprostszym przypadku oscyluje on sobie „w górę i w dół” – jest więc pewna płaszczyzna, w której będą się „mieścić” wychylenia naszej fali. Można sobie wyobrazić, że bierzemy kartkę A4, malujemy na niej ładną sinusoidę i ustawiamy jakoś w przestrzeni. Fala leci w określonym kierunku, ma też określoną płaszczyznę oscylacji.

No i tak. W ogólnym przypadku światło składa się z wielu różnych fotonów, z których każdy jest „przekręcony” inaczej:

2000px-wire-grid-polarizer-svg

Źródło: Bob Mellish, Wikimedia.

Po lewej stronie przedstawiona jest podróż czterech różnych fotonów, z których każdy oscyluje sobie w innej płaszczyźnie. Tego typu światło jest niespolaryzowane, a strzałki po samej lewej stronie pokazują płaszczyzny oscylacji dla poszczególnych fotonów – jak widać, sałatka. Pośrodku mamy polaryzatorczyli coś, co przepuszcza tylko fotony o określonej płaszczyźnie oscylacji. Światło za polaryzatorem jest to już światło spolaryzowane, a strzałka po samej prawej stronie pokazuje płaszczyznę polaryzacji tego światła.

W przyrodzie występuje masa naturalnych polaryzatorów. Powierzchnia wody – i powierzchnia nagrobka:) – działa jak taki właśnie polaryzator, co zresztą łatwo sobie wyobrazić geometrycznie (choć fizycznie będzie to trochę ryzykowne skojarzenie) – światło spolaryzowane poziomo odbije się od gładkiej poziomej powierzchni wody jak „kaczka”, podczas gdy wszelkie fotony o oscylacji „ukośnej” wobec powierzchni wody „wbijają na ukos”, co w praktyce sprawia, że ulegają rozproszeniu na różne strony. Stąd zresztą bierze się stara sztuczka fotograficzna. Jeżeli chcecie zrobić zdjęcie czegoś, co znajduje się pod wodą, ale przeszkadza Wam odbicie nieba w wodzie, to przykładacie do aparatu filtr polaryzacyjny (kiedyś to się po prostu nosiło ze sobą w torbie z aparatem;) ) i przekręcacie go tak, aby blokowane było światło właśnie spolaryzowane poziomo.

Nic to. Cała masa różnych zwierząt „widzi” polaryzację światła, w tym również i ważki. Dzięki temu kałuże i inne otwarte zbiorniki wody po prostu „kłują w oczy”. A ponieważ ważki rozmnażają się nad wodą, są szczególnie zainteresowane właśnie polaryzacją poziomą.

No i teraz wracamy do artykułu. Biedne ważki, ogłupione poziomą polaryzacją światła odbitego od nagrobków, pilnują ich jak najwspanialszej kałuży. Jeszcze biedniejsze są samice, które zdecydują się złożyć jaja przy takim „jeziorku”. Autorzy określają więc nagrobki jako „ecological traps for dragonflies”, ekologiczne pułapki dla ważek.

I co, żałujecie już, że postanowiliście się dowiedzieć, co się kryje za „śmiesznymi badaniami”? 🙂

Share this Story
Zobacz inne podobne wpisy
Zobacz inne wpisy Łukasz Lamża
Zobacz inne w kategorii conowegownejczer

Zobacz

Marihuana i mózg – artykuł przeglądowy w Nature [CNWN9]

A dzisiaj tylko ten jeden tekst. Ech, coś mi ...

Inline
Inline