Nauka, Wszechświat i cała reszta

Krótka (pre)historia wojny, cz. 2

W 2012 roku w Nataruk w północno-zachodniej Kenii archeolodzy natrafili na częściowo odsłonięte szczątki przynajmniej dwudziestu siedmiu osób. Drobiazgowe analizy pokazały, że należały one do grupy ludzi, którzy ok. 10 tys. lat temu zostali zamordowani przy brzegu ówczesnego Jeziora Turkana. Nigdy ich nie pogrzebano, a ciała zagłębiły się w przybrzeżny muł, gdzie spoczywały przez 120 wieków. Jest to jeden z najstarszych znanych nam śladów przemocy między grupowej, albo mówiąc prościej – wojny.

W części pierwszej przedstawiłem pokrótce temat przemocy międzygrupowej u szympansów, naszych najbliższych żyjących obecnie krewnych. Część druga poświęcona jest już tylko nam, ludziom.

Szlachetny dzikus?

Nad pytaniem, czy wojna i agresja leżą w naszej naturze, pierwsi pochylili się filozofowie. Nie ma sensu przytaczać tu poglądów wszystkich myślicieli. Wystarczy powiedzieć, że podzielić ich można na dwie – stojące po dwóch stronach barykady – grupy. Jedni uważali, że jest oczywiste, że gdy ludzie żyją, nie mając nad sobą mocy, która by ich wszystkich trzymała w strachu, to znajdują się w stanie, który się zwie wojną; i to w stanie takiej wojny, jak gdyby każdy był w wojnie z każdym innym (…) Oto bowiem ludy dzikie w różnych miejscach Ameryki nie mają żadnego rządu poza władzą w małych rodzinach, których zgoda zależy od przyrodzonych pożądań; i ludy te dziś żyją jak zwierzęta – jak pisał Thomas Hobbes w Lewiatanie (1.13.8, 1.13.11). Uważał on, że dopiero kształtowanie się państw utemperowało ludzką krwiożerczość. Najbardziej prominentnym członkiem przeciwnego obozu był Jean-Jacques Rousseau. Według Francuza „człowiek pierwotny” był „szlachetnym dzikusem”, którego na złą drogę sprowadziła dopiero cywilizacja.

Co ciekawe, wśród antropologów kulturowych badających ludy zamieszkujące różne zakątki naszej planety długo przeważał ten drugi obraz ludzkiej natury. Zmieniać go zaczęły dopiero wyniki obserwacji publikowane w drugiej połowie XX w. Największe piętno wywarły chyba badania Amerykanina Napoleona Chagnona nad zamieszkującymi część Brazylii i Wenezueli Janomamami. Mimo rosnącej liczby obserwacji świadczących o tym, że społeczeństwa plemienne chętnie dopuszczały się międzygrupowej przemocy, wielu antropologów po dziś dzień uważa, że jest to „cecha nabyta” związana z kontaktem z przedstawicielami cywilizacji industrialnej i idącej często za nim presji środowiskowej.

Cranium 17 z widocznymi dwoma śladami uderzenia (Źródło: N. Sala, J.L. Arsuaga, A. Pantoja-Pérez et al. 2015)

Swoje „trzy grosze” dołożyli do tej dyskusji również archeolodzy, którzy odkrywać zaczęli coraz więcej śladów prehistorycznej przemocy. W 1987 roku w górach Sierra de Atapuerca w północnej Hiszpanii badacze znaleźli w jednej z tamtejszych jaskiń szyb, który nazwali Sima de los Huesos (Studnią kości). Jego nazwa wzięła się stąd, że w wypełnisku znaleziono tysiące fragmentów kości należących do przedstawicieli różnych gatunków ludzkich (naukowcy nie są zgodni, ale najczęściej wymienia się Homo antecessor, Homo heidelbergensis oraz wczesną formę Neandertalczyka)1. Na czole jednej z tamtejszych czaszek (Cranium 17) widoczne są dwie sąsiadujące rany. Naukowcy wykluczają raczej, że mogły one powstać w wyniku upadku lub wypadku na polowaniu. Oględziny wskazują raczej, że zostały umyślnie zadane twardym przedmiotem przez praworęcznego sprawcę, który następnie wrzucił zwłoki do szybu jaskini jakieś 430 tys. lat temu.

Mapa afrykańskich stanowisk wspomnianych w tekście (autor: K. Kopij)

Posiadamy, co prawda, wcześniejsze skamieniałe kości, które mogą świadczyć o tym, że ich właściciele zginęli tragiczną śmiercią, ale nie są one tak jednoznaczne jak te pochodzące z Sima de los Huesos. W jaskini Sterkfontein w RPA znaleziono, na przykład, pochodzącą sprzed 2,5 mln lat czaszkę australopiteka, która na kości policzkowej nosi ślady kamiennego narzędzia. Bez wątpienia zostawił je inny hominid, który – jak uważają naukowcy – prawdopodobnie starał się usunąć żuchwę nieszczęśnika. Nie wiemy jednak, czy był on sprawcą jego śmierci. Również z Bodo D’Ar w Etiopii znane są datowane na ok. 600 tys. lat czaszki, na których widoczne są ślady pozostawione przez kamiennych narzędzi.

Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani

Obok znaleziska z Nataruk, najstarszymi pozostałościami archeologicznymi „wojny”, są groby w Qadan w rejonie Dżebel Sahaba w północnym Sudanie. Na tamtejszym cmentarzysku pochowano w sumie 58 osób żyjących ok. 13-14 tys lat temu. Na szkieletach 24 spośród nich widoczne są ślady świadczące o gwałtownej śmierci. W tym przypadku są to wbite w kości groty strzał oraz „luźne” groty znalezione w obrębie klatek piersiowych. Ogółem znaleziono tu aż 110 grotów kamiennych. Wśród ofiar byli zarówno mężczyźni jak i kobiety oraz dzieci, ale więcej uszkodzeń widoczna jest na kościach męskich. W przeciwieństwie do zabitych w Nataruk, zostali oni pogrzebani indywidualnie lub w niewielkich skupiskach, prawdopodobnie przez członków własnej społeczności po powtarzających się napadach innej grupy.

W Europie podobne znaleziska znane są dopiero z epoki mezolitu. Na liczącym sobie ok. 7700 lat stanowisku Ofnet w Bawarii znaleziono 38 czaszek, które noszą ślady okołośmiertnych uszkodzeń. Ślady na zachowanych kręgach szyjnych wskazują, że głowy zostały intencjonalnie odcięte od reszty ciała. Większość należała do kobiety i dzieci. Zagadką pozostaje, co stało się z mężczyznami. Czy zdołali oni uciec z rzezi, czy też napad nastąpił, kiedy zajęci byli np. polowaniem? A może ich ciała porzucono gdzie indziej? Ciekawe w tym kontekście są znaleziska z Saunaktuk, innuickiej wioski w kanadyjskiej Arktyce, gdzie odkryto szczątki wielu kobiet i dzieci ze śladami okołośmiertnych obrażeń, a być może również kanibalizmu. Co interesujące, historia ta znana jest w kulturze oralnej Inuvialuitów, którzy opowiadają, że kiedy większość mężczyzn była na polowaniu na wieloryby, ich kobiety i dzieci zostały zaatakowane i zdziesiątkowane przez Indian Dene.

Masowy grób znaleziony w Talheim (Źródło: J. Wahl, I. Trautmann 2012)

O ile wcześniejsze znaleziska tego typu są bardzo nieliczne, o tyle wraz z nastaniem neolitu ich liczba gwałtownie rośnie. Na stanowisku w południowoniemieckim Talheim sprzed około 7000 lat odkryto masowy grób ludności kultury ceramiki wstęgowej rytej, w którym pochowano ponad 30 osób. Znaczna część z nich nosiła ślady obrażeń czaszki. Badania wykazały, że uszkodzenia te zostały najprawdopodobniej zadane kamiennymi toporami, których używano również do obróbki drewna. Pokazuje to, że ówczesna ludność nie miała jeszcze narzędzi przeznaczonych jedynie do prowadzenia „wojny”. W tym przypadku wygląda na to, że mamy do czynienia z pozostałościami najazdu, w wyniku którego wyrżnięto całą wioskę. Pozostaje jedynie pytanie, kto ich pogrzebał. Podobnie wyglądają pozostałości XIV-wiecznej masakry w Crow Creek w Południowej Dakocie. Z tym, że inna była skala obu wydarzeń. W Crow Creek zginęło bowiem aż kilkaset osób. Wiemy natomiast, że ich masowy grób nie powstał od razu po śmierci.

 

Mapa stanowisk europejskich wspomnianych w tekście (autor: K. Kopij)

Podobnie wyglądają znaleziska z Schöneck-Kilianstädten, gdzie archeolodzy odnaleźli masowy grób, w którym również pochowano przedstawicieli kultury ceramiki wstęgowej rytej. Znajdowały się w nim szczątki 26 osobników, na kościach których odnaleziono ślady świadczące o gwałtownej śmierci, m.in. w wyniku postrzału strzałą. Ofiarami byli w tym przypadku niemal sami mężczyźni, których napastnicy potraktowali wyjątkowo brutalnie. Wygląda bowiem na to, że intencjonalnie i systematycznie łamano im kończyny dolne. Proceder ten znany jest zarówno w zapisie archeologicznym jaki i historii najnowszej, np. z ludobójstwa w Rwandzie. Nie wiemy jednak, czy w tym przypadku uszkodzenia te powstały za życia ofiar czy już po ich śmierci, ani czy miały wymiar praktyczny (uniemożliwienie ucieczki), czy również symboliczny. Wśród ofiar statystycznie mniejsza była tu liczba nastolatków. Współgra to z danymi współczesnymi (znów Rwanda), które pokazują, że w przeciwieństwie do dzieci i osób starszych, mają oni większe szanse ucieczki. Alternatywnie mogli oni zostać porwani i włączeni do społeczności napastników np. jako niewolnicy.

Czaszka z widocznymi trzema ranami peri-mortem z grobu 63 w Osłonkach (Źródło: W. Lorkiewicz 2012)

Również w Polsce najwcześniejsze ślady międzygrupowej przemocy pochodzą z okresu wczesnego neolitu. Ciekawe są na przykład znaleziska z Brześcia Kujawskiego, Osłonek, Konarów, Miechowic i Pikutkowa. Na tamtejszych cmentarzyskach sprzed ok. 6600-6000 lat, które wiązane są z tzw. grupą kujawską kultury lendzielskiej, odnaleziono szczątki 14 osób, na kościach których widoczne są pozostałości ran powstałych, z dużą dozą prawdopodobieństwa, w wyniku agresji. Znaczna część tych uszkodzeń powstała ante mortem, a więc na tyle długo przed śmiercią, że w całości lub częściowo uległy one zaleczeniu. Jedynie u czterech znalezionych osób zidentyfikowano rany powstałe peri mortem, które mogły być przyczyną ich śmierci. Nie jest to, co prawda, wiele, ale na wszystkich wymienionych stanowiskach archeolodzy odnotowali ślady zniszczenia. Co więcej, w Osłonkach później zbudowano wał. Wszystko to może świadczyć o tym, że miały w okolicy miejsce jakieś niepokoje.

Masowy grób z Koszyc (rys. M. Podsiadło, źródło: archeowiesci.pl)

W 2011 roku w czasie badań ratowniczych w Koszycach (pow. proszowicki, woj. małopolskie) archeolodzy natrafili na zbiorowyc pochówek 15 mężczyzn, kobiet i dzieci. Na czaszkach wszystkich zmarłych widoczne były ślady uderzeń różnymi narzędziami. W tym wypadku najczęstszym „narzędziem zbrodni” były krzemienne siekiery. Badania radiowęglowe wskazują, że do masakry doszło ok. 2825-2620 lat temu. Analizy mitocondrialnego DNA ujawniły za to, że pośród pochowanych kobiet znajdują się najprawdopodobniej trzy siostry i dwoje lub troje ich dzieci. Archeolodzy przyznają, co prawa, że w tym przypadku możliwym wyjaśnieniem jest również jakiś rodzaj rytualnego mordu, ale wydaje się, że raczej doszło tu do napaści, po której ci członkowie wspólnoty, którzy przeżyli, pochowali swoich bliskich i sąsiadów.

Kolejne tysiąclecia przynoszą nam coraz więcej uchwytnych archeologicznie śladów przemocy. Są to zarówno kolejne szkielety naznaczone ranami zadanymi peri-mortem, jak i pozostałości zniszczonych umocnień i osad. Wreszcie do głosu dochodzą też źródła pisane i ikonograficzne. Znaczna ich część poświęcona jest podbojom kolejnych władców niezliczonych państw oraz dziejom heroicznych wojnowników.

Nie ma wątpliwości, że wojna towarzyszyła nam od zawsze, nawet jeśli nie wiemy, czy odziedziczyliśmy ją po przodkach. Pozostaje tylko nadzieja, że rację ma psycholog Steven Pinker, który w książce Zmierzch przemocy. Lepsza strona naszej natury, wysunął tezę, że wraz z rozwojem cywilizacji spada prawdopodobieństwo śmierci w wyniki agresji innego przedstawiciela naszego gatunku, w tym przemocy międzygrupowej.

 


Uzupełnienia
1 Nowe badania paleogenetyczne wskazują, że kości z Sima de los Huesos należały do wczesnych Neandertalczyków


 

Źródła

+

Chcesz wiedzieć więcej?

+
Share this Story
  • Polska-Jordania: naukowa współpraca

    W ostatnich dniach czerwca 2016 Uniwersytet Jagielloński podpisał umowę o współpracy w dziedzinie archeologii z Uniwersytetem Jordańskim w Ammanie. Współpraca ta ...
  • Archeologia górska: skanowanie skalnych malowideł z Francji

    Archeolodzy z Uniwersytetu w York (Wielka Brytania) rozpoczęli pionierskie skanowanie laserowe najwyżej położonych prehistorycznych malowideł znanych w Europie oraz ich otoczenia. ...
  • Weź udział w wykopaliskach na Górze Zyndrama!

    Ostatnie lata przyniosły serie niezwykłych i fascynujących znalezisk, dokonanych przez dra hab. Marcina Przybyłę i jego zespół na Górze Zyndrama w ...
  • Chiński przepis na piwo sprzed 5000 lat

    Chińscy archeolodzy znaleźli w Mijiaya w pobliżu miasta Xi’an w środkowych Chinach (prowincja Shaanxi) ślady browaru sprzed ok. 5000 lat. Znaleziono ...
  • Państwo faraonów starsze niż sądziliśmy?

    Brytyjscy naukowcy sugerują od kilku lat potrzebę zweryfikowania datowania początków państwa faraonów. Ich najnowsze badania skłoniły ich do stwierdzenia, że rozproszeni ...
  • Wykład: Problemy i kontrowersje związane z ochroną dziedzictwa archeologicznego

    Ochrona zabytków archeologicznych w Polsce to problem ważny i wciąż bardzo trudny. Niski poziom świadomości społecznej i brak postaw obywatelskich, stymulujących ...
  • piramidy

    Skan 3D piramidy w Rapie

    Naukowcy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego stworzyli trójwymiarowy skan wnętrza piramidy Farenheita w Rapie. Jej wnętrze zostało zeskanowane przez specjalne urządzenie ...
  • wystawa

    Wystawa w Poznaniu „W poszukiwaniu indiańskiej przeszłości”

    Muzeum Archeologiczne w Poznaniu serdecznie zaprasza do obejrzenia wystawy czasowej pt. „W poszukiwaniu indiańskiej przeszłości” autorstwa doktora Radosława Palonki – adiunkta ...
  • Rusza kolejny sezon badań na podkarpackim pobojowisku z okresu Wielkiej Wojny

    Już za kilka dni rozpocznie się kolejny sezon prac terenowych w rejonie zespołu pobojowisk z okresu I Wojny Światowej, zlokalizowanego w ...
  • Cesarskie farmy i ich niezwykłe winnice

    Archeolodzy z Uniwersytetu w Sheffield badają życie codzienne w „państwowym” czyli cesarskim majątku położonym w prowincjonalnej części imperium rzymskiego. To tam ...
  • studnia

    Studnia sprzed 7 tysięcy lat

    Velim to bardzo mała miejscowość położona w centrum Czech, a dokładniej w powiecie Kolín. Znajduje się w niej stanowisko archeologiczne, na ...
  • W telegraficznym skrócie (26.04.2016)

    Dłuższe życie ssakopodobnych gadów Japońscy paleontolodzy odkryli w Kuwadżimie dziesiątki zębów, które według nich należały do nieznanego wcześniej gatunku zwierzęcia należącego ...
Zobacz inne podobne wpisy
Zobacz inne wpisy Kamil Kopij
  • Ludzie, choroby i idee w ruchu: wschodnia część basenu Morza Śródziemnego i nie tylko, cz. 2

    W pierwszej części tekstu poznaliśmy kilku Rzymian, którzy w ciągu swego życia odbyli długie podróże. To m.in. dzięki nim po Imperium ...
  • Ludzie, choroby i idee w ruchu: wschodnia część basenu Morza Śródziemnego i nie tylko, cz. 1

    Pół roku temu pierwszy raz w życiu miałem okazję wygłosić wykład inaugurujący konferencję. Jak to każdy pierwszy raz, było to dla ...
  • Projekt Genesis, czyli jak rozsiać ziemskie życie po kosmicznej okolicy

    W otwierającej scenie Prometeusza, osadzonego w uniwersum Obcego, gniota w reżyserii Ridleya Scotta, przedstawiciel tajemniczej obcej rasy znanej nam jako Inżynierowie, ...
  • Królewna Śnieżka i łowcy

    Skuta lodem i nieprzenikniona, Antarktyda jest jedynym kontynentem i jednym z niewielu zakątków Ziemi, którego nie udało się nam skolonizować. Po ...
  • Sonda 2: Pierwsza krew

    29 września 1989 roku w wypadku samochodowym zginęli Andrzej Kurek i Zdzisław Kamiński, twórcy i prowadzący popularnonaukowego programu SONDA. Ich tragiczna ...
  • Czy Neron prześladował chrześcijan?

    22 lutego tego roku prezydent Andrzej Duda ogłosił Quo vadis lekturą Narodowego Czytania 2016. Obwieszczając werdykt, głowa państwa powiedziała, że powieść ...
  • Władcy pierścieni

    Star Trek J.J. Abramsa z 2009 roku nie zapadnie raczej w pamięć kinomanów, a tym bardziej fanów „Gwiezdnej Wędrówki”. Jest w ...
  • Krótka (pre)historia wojny, cz. 2

    W 2012 roku w Nataruk w północno-zachodniej Kenii archeolodzy natrafili na częściowo odsłonięte szczątki przynajmniej dwudziestu siedmiu osób. Drobiazgowe analizy pokazały, ...
  • Historia jednej monety: medaliony Porusa

    Aleksander Wielki jest bez wątpienia jedną z najbardziej rozpalających wyobraźnie postaci, jakie kiedykolwiek stąpały po Ziemi. Należy on do niezbyt licznego ...
  • Krótka (pre)historia wojny (cz. 1)

    W 2012 roku w Nataruk w północno-zachodniej Kenii archeolodzy natrafili na częściowo odsłonięte szczątki przynajmniej dwudziestu siedmiu osób. Drobiazgowe analizy pokazały, ...
Zobacz inne w kategorii Nauka, Wszechświat i cała reszta

Zobacz

Ludzie, choroby i idee w ruchu: wschodnia część basenu Morza Śródziemnego i nie tylko, cz. 2

W pierwszej części tekstu poznaliśmy kilku Rzymian, którzy ...

Inline
Inline