conowegownejczer

Marihuana i mózg – artykuł przeglądowy w Nature [CNWN9]

A dzisiaj tylko ten jeden tekst. Ech, coś mi chyba motywacja szwankuje… 😉 [EDIT: Co mi tam. Podopisuję pod spodem streszczenia paru innych artykułów na temat.]

Dzisiaj czytamy wspólnie review article („przeglądówkę”), czyli tekst, którego Autorzy są zwykle światowej klasy specjalistami specjalnie zaproszonymi do napisania tekstu o tym, jaki jest obecny stan badań/wiedzy w określonym temacie. Przeglądówka to taki artykuł encyklopedyczny na najwyższym poziomie.

W poprzednim numerze Nature pojawiła się otóż przeglądówka na temat tego, co wiadomo obecnie o związkach między stosowaniem marihuany, zwłaszcza długofalowym, a układem dopaminowym w mózgu (dopamine system), czyli złożoną siecią struktur i zjawisk, chemicznych i neuroanatomicznych, związanych z ważnym neuroprzekaźnikiem dopaminą. Dopamina jest o tyle interesująca, że stanowi jeden z kluczowych „neurochemikaliów” i jest uwikłana w olbrzymią ilość zjawisk neurologicznych/psychicznych. Zaburzenia w wydzielaniu, wiązaniu, transporcie, degradacji itd. dopaminy występują przy: problemach emocjonalnych/zaburzeniach nastroju, uzależnieniach, (najprawdopodobniej) chorobie Parkinsona, (prawdopodobnie) schizofrenii i stanach psychotycznych, (być może) ADHD, (być może) depresji… itd. itd. Dopamina jest też związana z układem nagrody, o czym więcej za chwilę.

W pewnym uproszczeniu cytowana przeglądówka – oprócz morza informacji czysto biochemicznych i neuroanatomicznych – to więc podsumowanie obecnego stanu wiedzy na temat wpływu stosowania marihuany na mózg ludzki. Autorzy zresztą „przy okazji” piszą o sprawach, które nie mają bezpośredniego związku z układem dopaminowym, ale dotyczą szeroko rozumianego „życia psychicznego”. Ja nie będę pisał o sprawach „technicznych”, bo się na nich nie znam. Po prostu streszczę dla Was wszystko to, co dotyczy związków między „marihuaną a mózgiem”. Trzeba być na bieżąco z literaturą, nieprawdaż? 🙂


M.A.P. Bloomfield i in.: The effects of Δ9-tetrahydrocannabinol on the dopamine system. Nature 17.11.2016, 369-377, DOI: 10.1038/nature20153

upalon_musk

Ze wstępu: marihuana jest jednym z najpowszechniej stosowanych recreational drugs. Ponad połowa młodych Amerykanów miała z nią kontakt. W Europie prześcignęła heroinę na liście najczęściej stosowanych nielegalnych narkotyków przez osoby zgłaszające się w placówkach leczenia uzależnień.

Dalej jest masa treści na temat tego, co wiadomo o wiązaniu THC w mózgu, o receptorach CB1, układzie endokanabinoidowym…… etc. etc. Nie streszczam, bo a) się na tym aż tak dobrze nie znam; b) to ma średnie znaczenie dla użytkownika. W skrócie: wpływ – zarówno natychmiastowy, jak i długofalowy – stosowania THC na układ dopaminowy jest, cóż, nietrywialny. Różni autorzy podają różne wyniki. Bywa, że mała dawka zmniejsza produkcję dopaminy, większa dawka ją podwyższa… Jedne badania mówią „A”, drugie: „nie A”. Średnio interesujący dla laika galimatias. Autorzy ostrożnie podsumowują, że podanie THC najprawdopodobniej zwiększa aktywność układu dopaminowego na krótką metę oraz obniża aktywność układu dopaminowego na długą metę.

Podaję w punktach szereg wyników, które są przytoczone w artykule, bez jakiejś linii przewodniej. Każdy z nich osobna nie jest jakiś porażający, ale ładnie pokazują, że efekty są liczne, subtelne i trudne do ogarnięcia. Przyjmowanie THC to bawienie się tysiącami pokrętełek. Tutaj opisane jest, które małe pokrętełka są podpięte pod wielkie pokrętło dopaminowe. Plus parę losowych ciekawostek. 😉

  • Podanie THC powoduje zwiększoną aktywność niektórych obszarów kory czołowej. Niekoniecznie ma to związek z układem dopaminowym, zostało to wspomniane boczkiem przy okazji. [Cytowany tu artykuł – Volkow i in. 1996 – opisuję poniżej]
  • Po podaniu THC występuje też opóźnienie reakcji motorycznych. W tego typu badaniach obserwuje się zmniejszoną aktywność w (prawym) dolnym zakręcie czołowym. Dolny zakręt czołowy w prawej półkuli związany jest z podejmowaniem decyzji o wykonaniu ruchu, powstrzymywaniem się od reakcji odruchowej, być może oceną ryzyka. (Co ciekawe, dolny zakręt czołowy w lewej półkuli jest wiązany raczej z funkcjami językowymi niż ruchowymi. Ale to nie ten.)
  • Wiele badań sprzed 10+ lat jest nieaktualnych, bo dzisiejsze jointy zawierają znacznie więcej THC niż bywało drzewiej. „Standardowy joint” wg US National Institute on Drug Abuse zawiera 8-15 mg THC. Dzisiaj typowy dostępny na rynku joint ma >40 mg THC. Trzeba by na nowo zrobić niektóre badania.
  • Podawanie THC przez 21 dni szczurom powoduje mierzalnie zmiany w metabolizmie śródmózgowia, m.in. w istocie czarnej (substantia nigra), odpowiadająca m.in. za koordynację ruchów mimowolnych i szybkich)(To bardzo „głęboka” część mózgowia, czyli jesteśmy tu na poziomie grzebania na płycie głównej, a nie w plikach tekstowych na dysku.)
  • Badania na szczurach dają „ładne” (solidne) rezultaty. Badania na ludziach: nie. W wielu przypadkach różne badania dają różne odpowiedzi na to samo pytanie. Przyczyny: związki między przyjmowaniem THC a sytuacją psychospołeczną (ludzie przyjmują narkotyki częściej, jeżeli mają problemy), współwystępowaniem kilku uzależnień (nałogowi palacze często równocześnie piją; palenie jednocześnie marihuany i tytoniu to niemal standard), brakiem „standardowej marihuany” (ludzie palą bardzo różne rzeczy, o bardzo różnych proporcjach kanabinoidów, z których każdy ma swoisty wpływ na układ nerwowy).
  • Nie ma związku między długofalowym przyjmowaniem THC a produkcją dopaminy w reakcji na stres. Ogólnie, występuje jednak obniżona produkcja dopaminy w niektórych obszarach mózgu, zwłaszcza w prążkowiu (striatum). Jeden ze skutków tego jest taki, że użytkownicy marihuany słabiej reagują na niektóre stymulanty, np. amfetaminę i metylofenidat. Z drugiej strony prążkowie (w części grzbietowej) odgrywa ważną rolę w przetwarzaniu informacji o nagrodach, wzmacnianiu, zjawiskach motywacyjnych. Obniżona aktywność prążkowia może mieć związek z tym nieszczęsnym „syndromem amotywacyjnym„. U intensywnych użytkowników marihuany występuje obniżenie nastroju (więcej negatywnych emocji, mniej pozytywnych emocji), co również może mieć związek z obniżoną aktywnością prążkowia (w części brzusznej). W jednym z badań wykazano, że efekty te są tym silniejsze, im młodsza była dana osoba w momencie pierwszego kontaktu z marihuaną.
  • Stosowanie (w tym również „używanie bierne”) THC w młodym wieku może wywoływać trwałe zmiany w mózgu. Przykładowo, na stałe obniża się aktywność dopaminy w reakcji na stres i stymulanty. A więc u dorosłych, którzy za młodu, nawet w wieku płodowym, przyjmowali THC, jest słabsza reakcja na stres albo amfetaminę. Kontakt z THC w wieku nastoletnim zwiększa ryzyko uzależnienia w dorosłym życiu. Ogólnie, narażenie na THC na dowolnym etapie życia może permanentnie wpłynąć na wzorce produkcji dopaminy. Nie wiadomo jednak, jak trwałe są tak naparwdę te efekty i jakie są ich skutki behawioralne.
  • Typowy wzorzec reakcji układu dopaminowego na przyjęcie THC jest w dużym uproszczeniu następujący. Do 1 godziny: podwyższony poziom (produkcja dopaminy). Potem do 2 godziny: obniżony poziom (to, co się wyprodukowało, ulega dyfuzji albo zostaje zmetabolizowane). Po 2 godzinach: znowu w górę (zwiększona synteza w reakcji na wcześniejszą obniżkę). Taki rollercoaster, ot.
  • Niektóre występujące czasem krótkofalowe behawioralne skutki palenia marihuany: katalepsja (usztywnienie ciała, kurcze mięśni), hipotermia. Apetyt jest podwyższony, u zwierząt i u ludzi. (Apetyt jest modulowany przez układ dopaminowy.)
  • Intensywne użytkowanie marihuany (heavy cannabis use) jest związane z gorszymi wynikami edukacyjnymi i perspektywami zawodowymi. Możliwe przyczyny: nieprawidłowości funkcji wykonawczych, osłabienie pamięci roboczej [van de Giessen 2016, streszczam poniżej], amotywacja – zdefiniowana jako zmniejszona motywacja do zachowań nakierowanych na cel (goal-oriented behavior). Chroniczne przyjmowanie THC wywołuje apatyczne zachowanie u makaków. Związane z tym są „deficyty emocjonalne”: słabsze reagowanie na nagrody, częstsze występowanie negatywnych emocji.
  • U osób chorych na schizofrenię, lub znajdujących się w grupie wysokiego ryzyka, stosowanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia epizodów psychotycznych.

No i tyle. Nie będę silił się na podsumowania. Kto się interesuje tematem, pewnie większość z tych rzeczy już wiedział. Tutaj mamy raczej dość konkretne wprowadzenie w to, jakie są przyczyny neurologiczne tych wszystkich mniej czy bardziej subtelnych skutków. Teraz trzeba by tylko przejrzeć tych wszystkich 137 artykułów cytowanych w przeglądówce i już mamy jako takie pojęcie o sprawie. 🙂

Natomiast dodam, że parę miesięcy temu ukazał się artykuł, w którego z kolei wynika, że legalizacja marihuany przynosi mniejsze obciążenie dla zdrowia publicznego niż delegalizacja. Jest to potężne badanie globalnej sytuacji prawno-zdrowotnej. Kopalnia wiedzy, może to kiedyś streszczę. Tak czy inaczej z jednej strony mamy tego typu, jak streszczany wyżej, artykuły medyczno-teoretyczne, a z drugiej strony społeczno-praktyczne. „Tak, szkodzi. Tak, wpływa na mózg. Tak, jest toksyczna. Ale lepiej (w tym: zdrowiej!), jeśli będzie legalna.” Ot, ciekawostka.


Volkow i in. 1996Brain glucose metabolism in chronic marijuana users at baseline and during marijuana intoxication. Psychiatry Res. 67, 29–38, DOI: 10.1016/0925-4927(96)02817-X

Porównano aktywność mózgu u 8 chronicznych użytkowników i 8 „normalnych ludzi”:) przed i po przyjęciu THC. U długoletnich użytkowników występowała obniżona aktywność móżdżku. Móżdżek odpowiada głównie za koordynację ruchową – sygnały ruchowe z mózgu robią „przystanek” w móżdżku, zanim zostaną przesłane rdzeniem kręgowym dalej. Autorzy przypuszczają, że może to odpowiadać za opisane w literaturze „deficyty ruchowe”. THC zwiększyło aktywność móżdżku u obu grup, ale tylko u użytkowników występował wzrost aktywności w korze przedczołowej, oczodołowoczołowej i jądrach podstawnych. Aktywacja tych dwóch ostatnich obszarów może odpowiadać za uzależnienie psychiczne, tzn. kompulsywną chęć ponownego zażycia. Poziom metabolizmu w móżdżku był silnie skorelowany z subiektywnym wrażeniem „stopnia upalenia”.


van de Giessen i in. 2016. Deficits in striatal dopamine release in cannabis dependence. Molecular Psychiatry (2016), 1–8, DOI: 10.1038/mp.2016.21

Porównano aktywność mózgu o 11 nieużytkowników i 12 chronicznych użytkowników. I jedni, i drudzy, przez tydzień przed badaniem nie palili (palaczy trzymano przez ten czas na obserwacji, żeby się upewnić). Użytkownicy THC nie byli jednocześnie użytkownikami nikotyny. Stwierdzono u nich niższą aktywność w obszarach asocjacyjnych prążkowia, a w testach wykazywali słabszą uwagę, gorszą pamięć roboczą i wynik w teście kategoryzowania. Co ciekawe, ten sam efekt występował u zdrowych osób, tj. im niższa aktywność w tym obszarze mózgu, tym gorsza sprawność umysłowa. Autorzy podają, że przyczyną jest obniżona produkcja dopaminy w prążkowiu u wieloletnich, „intensywnych” użytkowników marihuany. Efekt jest więc długotrwały.

Share this Story
Zobacz inne podobne wpisy
Zobacz inne wpisy Łukasz Lamża
Zobacz inne w kategorii conowegownejczer

Zobacz

Najdokładniejsze drzewo genealogiczne ludzkości [CNWN8]

A dzisiaj ultrakrótko, bo robiłem ilustrację pół dnia. ...

Inline
Inline