Natura

Prezenty zmniejszają ryzyko bycia zjedzonym u pająków

Badania zwyczajów godowych darowników przedziwnych (Pisaura mirabilis) wskazują, że gdy samiec tego pająka nie przyniesie ze sobą na „randkę” prezentu w postaci soczystej muchy, ryzyko że zostanie pożarty przez samicę rośnie sześciokrotnie.

Wyobraź sobie sytuację. Spotkałaś chłopaka, który zaprosił Cię do małej, miłej knajpki ze świetnym włoskim/czeskim/nepalskim jedzeniem (niepotrzebne skreślić). Doskonale wiesz dokąd to zmierza. Facet wydaje się być sympatyczny, wygląda też całkiem niezgorsza. Stwierdzasz: czemu nie. Malujesz się, ubierasz się ładnie, ale bez przesady (niech sobie nie myśli!). Przychodzisz na miejsce, witasz się. Pierwsze, co zauważasz to brak kwiatów czy jakiegoś drobnego podarku. No ale dobra, to jeszcze nie jest tragedia, przecież go nie zjesz… Najgorsze dopiero przed Tobą. Przychodzi kelner, a Twój zalotnik zamawia tylko wodę. Pijecie wodę, rozmawiacie, czas mija. A on nic. Robisz się coraz bardziej głodna, coraz bardziej rozdrażniona. Teraz to już masz ochotę go zjeść. Gdybyś była samicą powszechnego również w Polsce darownika przedziwnego (Pisaura mirabilis), prawdopodobnie byś to zrobiła. Na szczęście dla gamonia, który Cię zaprosił – nie jesteś.

Wśród darowników przedziwnych zwyczaj wręczania prezentów w czasie godów jest szeroko rozpowszechniony. Do tej pory naukowcy tłumaczyli go na różne sposoby. Jedna z najpopularniejszych hipotez głosi, że posiłek ma zwiększać szansę na wydanie przez samicę na świat potomstwa oraz zwiększyć jego liczbę. Dwoje naukowców z Instytutu Bionauk Uniwersytetu Aarhus (Dania) postanowiło sprawdzić, jaki cel przyświeca pajęczym samcom, które przynoszą samicom soczyste muchy. Okazało się, że wyjaśnienie świetnie pasujące do innych gatunków pająków, których samice mają skłonność do zjadania samców przed, w czasie lub po kopulacji, tutaj niezbyt dobrze pasuje do obserwacji darowników. Znacznie lepiej tłumaczy je chęć rozproszenia uwagi samicy. Po pierwsze, zwiększa to szanse na kopulację. Po drugie, na ujście z życiem po jej zakończeniu. Kiedy samiec darownika przynosił samicy prezent, ryzyko zjedzenia po kopulacji spadał sześciokrotnie. Spośród 15 obserwowanych samców, którzy nie przynieśli podarku, wszyscy zostali zjedzeni zanim w ogóle zbliżyli się do swej wybranki. Tymczasem ten sam los spotkał tylko jednego samca, który przyniósł prezent. W dodatku nastąpiło to już po kopulacji. Co ciekawe, na rezultat spotkania żadnego wpływu nie miał głód. Samice, którym przez jakiś czas nie podawano posiłku wcale nie były bardziej skłonne zjeść zalotnika, niż te z pełnymi brzuchami.

Źródła

+

Chcesz wiedzieć więcej?

+

 

Share this Story
  • Prezenty zmniejszają ryzyko bycia zjedzonym u pająków

    Badania zwyczajów godowych darowników przedziwnych (Pisaura mirabilis) wskazują, że gdy samiec tego pająka nie przyniesie ze sobą na „randkę” prezentu w ...
Zobacz inne podobne wpisy
Zobacz inne wpisy Kamil Kopij
Zobacz inne w kategorii Natura

Zobacz

Ludzie, choroby i idee w ruchu: wschodnia część basenu Morza Śródziemnego i nie tylko, cz. 2

W pierwszej części tekstu poznaliśmy kilku Rzymian, którzy ...

Inline
Inline