Science Strikes Back

Where no man has gone before

Do napisania poniższego tekstu skłoniła mnie nie tyle ostatnia konferencja Elona Muska dotycząca planów kolonizacji Marsa, ale reakcje na nią, które szczerze mnie zadziwiły. W swoim niespełna dwugodzinnym wystąpieniu o medialnym tytule „Making Humans a Multiplanetary Species” charyzmatyczny szef SpaceX przekonywał, że właśnie teraz jest właściwy moment, aby po 47 latach od misji Apollo 11 powrócić do podboju naszego układu planetarnego. Ten cel ma zostać zrealizowany jeszcze za naszego życia:

What I really want to try to achieve here is to make Mars seem possible – like it’s something we can achieve in our lifetimes.

Następnie idzie dalej i mówi wprost o naszej przyszłości – szczególnie spodobało mi się przedstawienie podboju Kosmosu jako jedynej rozsądnej alternatywy:

“Two fundamental paths facing humanity today. One is that we stay on Earth forever and then there will be an inevitable extinction event. The alternative is to become a spacefaring civilization, and a multi-planetary species.”

Nie wiem, jak wy, ale ja bardzo chciałbym zostać „międzyplanetarnym gatunkiem„! 😉

Żarty na bok…  przede wszystkim chciałbym w kilku punktach wskazać najważniejsze elementy efektownej prezentacji i samego wystąpienia.

1. To, co jako pierwsze robi największe wrażenie, to nowa wspaniała rakieta Mars Vehicle, przy której słynny Saturn V ze wspomnianej już misji Apollo 11, wygląda jak ubogi krewny. Pojazd mierzy 122 metry wysokości i jest w stanie wynieść na orbitę aż 550 ton ładunku. Trzykrotnie większy ciąg, dzięki nowo opracowanym silnikom Raptor, ma zdeklasować klasyczne amerykańskie rozwiązanie oparte na rakietach F1.

Saturn V vs Mars Vehicle

Mars Vehicle vs Saturn V (źródło: SpaceX)

2. Zamiast kilku członków załogi „marsjańskim potworem” może polecieć nawet 100 osób i to chyba największe wow, po którym ciężko się pozbierać nawet największym optymistom i kibicom kosmicznych podróży. To akurat warunek konieczny ambitnego planu i bez większej liczby pasażerów projekt nie miałby sensu.

3. Elon Musk przyzwyczaił nas już do idei ponownego wykorzystania członów wznoszących i rakiet „wielokrotnego użytku”. Nie inaczej ma być tym razem. Jedna marsjańska wyprawa to podwójny start dwuczłonowych rakiet.  Wygląda to tak, że gdy pierwsza z nich trafi na orbitę, odrzuca człon wznoszący, który zostanie wykorzystany ponownie po lądowaniu na Ziemi. Następnie przy ponownym starcie na orbitę trafia „zbiornikowiec”, który tankuje Mars Vehicle i wraca na Ziemię. To zupełnie nowa filozofia i ogromne oszczędności!

spacex-mars-interplanetary-transport-mission-profile

Przebieg misji Mars Vehicle (źródło: SpaceX)

4. I tu przechodzimy do kosztów. Transport jednej osoby na czerwoną planetę ma wynieść jedynie 150 tys. dolarów. Taniość nad taniościami! 🙂 Generalnie koszty takiej misji oszacowane kiedyś przez NASA były liczone w setkach miliardów dolarów! Specjaliści ze SpaceX, dzięki opracowanej i stale rozwijanej przez siebie technologii, planują ich obniżenie nawet dziesięciokrotnie. Największy udział w optymalizacji wydatków ma właśnie powtórne wykorzystywanie modułów nośnych i rakiety wielokrotnego użytku.

5. Głównym źródłem energii będą potężne ogniwa słoneczne, umieszczone na rozkładanych panelach, o mocy (uwaga!) 200 kW!

6. Trawjącą ok. 90 dni podróż zakończy lądowanie bez użycia spadochronów. Bezpieczne i kontrolowane przejście przez atmosferę Marsa ma zapewnić specjalny „obły” kształt rakiety i osłony termiczne odporne na temperatury dochodzące do 1700°C.

7. Last but not least, marsjańscy kolonizatorzy będą mogli wrócić na Ziemię! Dokonać tego mogą z pomocą tej samej rakiety, którą tam dotarli! Muszę jednak spełnić jeden warunek – wyprodukować paliwo na marsjańskim globie. Do zatankowania do pełna i powrotu do domu wystarczy podobno marsjańska woda (sic!) i dwutlenek węgla. Proste, prawda? 😉

Harmonogram misji (źródło: SpaceX)

Mars Vehicle vs Saturn V (źródło: SpaceX)

8. Horyzont czasowy misji wygląda tak, że już za dwa lata rozpoczną się właściwe prace nad Mars Vehicle, a sam start planowany jest na rok 2023, ewentualnie dwa lata później, gdy wzajemne położenie Marsa i Ziemi będzie najkorzystniejsze.

Nie ma się co oszukiwać, plany są śmiałe, ich rozmach pobudza wyobraźnię, a wytyczone ramy czasowe przyprawiłyby o ból głowy (w najlepszym wypadku) każdego menadżera projektów.

Przez internet przetoczyła się fala „ochów i achów”, nie brakło też głosów sceptycznych, a nawet krytycznych. Zarzuty odnosiły się do zbytniego optymizmu i odrealnienia prezentacji, braku potrzebnej technologii, ale także do samej osoby Elona Muska i jego wygórowanych ambicji. Nic dziwnego, że można było natrafić na głosy, takie jak te:

Więcej tu więc wyrachowanego PR-u, aniżeli realnego Marsa.

Słucham Elona Muska i dawno nie słyszałem tak wielu pozbawionych podstaw zapowiedzi.

Musk ma bardzo dużo dobrego samopoczucia i tak naprawdę niewiele poza tym.

Piękne, ale może zejdźmy na… ziemię. Jak na razie Musk nie przeprowadził ani jednego lotu na Marsa. Za to w lansowaniu siebie rzeczywiście osiągnął mistrzostwo.

Pierwsze co przyszło mi do głowy, czytając takie komentarze, to to, że z podobnymi reakcjami miała do czynienia zdecydowana większość wizjonerów i wszelkiej maści odkrywców. Założę się, że coś zupełnie podobnego usłyszał od Ferdynanda Aragońskiego i Izabeli Kastylijskiej Krzysztof Kolumb. Magellan wysłuchał też pewnie swoje na dworze Karola I… Żeby nie wybiegać tak daleko w przeszłość, można też przywołać słynne przemówienie „We choose to go to the moon” JFK  roku 1962. Reakcje świata nie były wtedy wcale optymistyczne. Mimo to, zaledwie kilka lat później, Amerykanie przegonili Rosjan, którzy do tej pory przodowali w kosmicznym wyścigu.

Celowo pomijam wszelkie zarzuty dotyczące rentowności całego przedsięwzięcia, jego sensowności i wysokiego ryzyka (we wszelkich aspektach). Z drugiej strony Elon Musk udowodnił, że potrafi dokonać rzeczy niemożliwych i myśleć poza utartymi schematami. Rodzina rakiet nośnych wielokrotnego użytku Falcon przegoniła NASA o kilka długości i pokazała, że prywatne konsorcja mogą podjąć rękawicę.

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

Lepiej się tego nie da podsumować i wytłumaczyć… i nie jest za bardzo istotne kiedy z jaką technologią, za ile i z kim, ale to, że nigdy jeszcze nie byliśmy tak blisko i tak daleko zarazem. Trzymam kciuki i ciesze się, bo wiem, że wydarzy się to już za naszego życia!

 

Źródła

+

Chcesz wiedzieć więcej?

+
Share this Story
  • Where no man has gone before

    Do napisania poniższego tekstu skłoniła mnie nie tyle ostatnia konferencja Elona Muska dotycząca planów kolonizacji Marsa, ale reakcje na nią, które szczerze mnie ...
  • Planety pozasłoneczne

    Teleskop Keplera odnalazł 9 planet, na których mogłoby powstać życie

    Badacze z projektu Kepler (NASA) ogłosili, że w najnowszym etapie swojej misji odkryli i potwierdzili istnienie 1284 planet. Ty samym udało się podwoić liczbę ...
  • ASU SunCube FemtoSoft

    Twój własny program kosmiczny wystartuje dzięki nanosatelitom

    Jak pewnie wiecie, miniaturyzacja w świecie kosmicznych technologii to konieczność, a każdy kilogram wyniesiony na orbitę ma znaczenie. Szacunkowy koszt wysłania ...
Zobacz inne podobne wpisy
  • Schiaparelli

    Miękkie lądowanie na Czerwonej Planecie?

    Mars ma ostatnio dobrą prasę. Nie ostygły jeszcze emocje po niedawnej konferencji Elona Muska dotyczącej planów kolonizacji Marsa, a już na ...
  • Where no man has gone before

    Do napisania poniższego tekstu skłoniła mnie nie tyle ostatnia konferencja Elona Muska dotycząca planów kolonizacji Marsa, ale reakcje na nią, które szczerze mnie ...
  • Google Science Journal

    Google Science Journal zamieni twój telefon w laboratorium

    Naukowiec drzemie w każdym z nas i Google o tym wie! Takie motto zapewne przyświecało  inżynierom z Mountain View, którzy wymyślili i ...
  • Planety pozasłoneczne

    Teleskop Keplera odnalazł 9 planet, na których mogłoby powstać życie

    Badacze z projektu Kepler (NASA) ogłosili, że w najnowszym etapie swojej misji odkryli i potwierdzili istnienie 1284 planet. Ty samym udało się podwoić liczbę ...
  • seks oralny pająków

    Seks oralny u pająków Darwina

    Naukowcy ze Słowenii zaobserwowali oralne kontakty seksualne pomiędzy pająkami. Wyniki swoich badań opublikowali w  najnowszym numerze Scientific Reports. Pająki od dawna słyną ze swoich ...
  • The Book of Souls

    Mocne uderzenie Majów

    Gdyby ktoś powiedział mi, że starożytne glify Majów będą zdobić ogon Boeinga 747, i że samolot ten będzie pilotował Bruce Dickinson, legendarny heavy metalowy ...
  • ASU SunCube FemtoSoft

    Twój własny program kosmiczny wystartuje dzięki nanosatelitom

    Jak pewnie wiecie, miniaturyzacja w świecie kosmicznych technologii to konieczność, a każdy kilogram wyniesiony na orbitę ma znaczenie. Szacunkowy koszt wysłania ...
  • replikator ze Star Treka

    Replikator leków rodem ze Star Treka

    Wyobraźcie sobie taką sytuację… Sobota późnym wieczorem, Wasze dziecko nagle zaczyna gorączkować. Po konsultacji z pediatrą okazuje się, że to tzw. ...
  • gwiazda z tlenową atmosferą

    Odkryto gwiazdę, której atmosfera składa się z czystego tlenu

    Nowo odkryta gwiazda nie przypomina żadnej znanej do te pory – jej zewnętrzne warstwy skrywają 99,9% najczystszego tlenu. Nasza Ziemia ze ...
  • rak głowy i szyi

    Pozytywne nastawienie nie pomaga w walce z rakiem

    Wiele osób walczących z rakiem korzysta z pomocy psychoterapeutów, należy do różnych grup wsparcia i szuka pociechy w różnych formach religijnej aktywności. ...
  • rzymski metaliczny atrament

    Rzymianie pisali metalicznym atramentem

    Atrament, czyli inkaust używany w starożytności był płynem, a właściwie wywarem powstałym w wyniku obróbki cieplnej specyficznych substancji. Początkowo jego skład ...
  • nie będzie niczego

    Bez książek nie będzie niczego?

    „Polacy nie czytają książek!”, „Wtórny analfabetyzm kontratakuje!”, „Raport o stanie czytelnictwa. Jest się czego wstydzić.” – utrzymane w podobnym tonie nagłówki ...
Zobacz inne wpisy Leszek Szumlas
  • Where no man has gone before

    Do napisania poniższego tekstu skłoniła mnie nie tyle ostatnia konferencja Elona Muska dotycząca planów kolonizacji Marsa, ale reakcje na nią, które szczerze mnie ...
  • The Book of Souls

    Mocne uderzenie Majów

    Gdyby ktoś powiedział mi, że starożytne glify Majów będą zdobić ogon Boeinga 747, i że samolot ten będzie pilotował Bruce Dickinson, legendarny heavy metalowy ...
  • replikator ze Star Treka

    Replikator leków rodem ze Star Treka

    Wyobraźcie sobie taką sytuację… Sobota późnym wieczorem, Wasze dziecko nagle zaczyna gorączkować. Po konsultacji z pediatrą okazuje się, że to tzw. ...
  • nie będzie niczego

    Bez książek nie będzie niczego?

    „Polacy nie czytają książek!”, „Wtórny analfabetyzm kontratakuje!”, „Raport o stanie czytelnictwa. Jest się czego wstydzić.” – utrzymane w podobnym tonie nagłówki ...
  • White Walker

    Obsydianowe ostrza tną nadal

    Często deprecjonujemy osiągnięcia naszych przodków i oceniamy przeszłość własną miarą. Ciężko nam pojąć, że nie we wszystkich dziedzinach ludzkiej aktywności posiedliśmy ...
  • Zapis optyczny w technologii 5D

    Bajka o kawałku szkła, który pomieści terabajty bajtów danych i przetrwa miliardy lat

    Jak zwykle bywa, po publikacji intrygującego newsa ze świata technologii w serwisie The Verge, przez polskie serwisy technologiczne przetoczyła się fala mniej ...
  • FedEx vs internet

    Internet nadal wolniejszy od FedEx’u

    Kilka dni temu przez internet przetoczyła się wiadomość o kolejnym już rekordzie w transferze danych. Nowy rekord został ustanowiony przez naukowców ...
  • Świątynia Heroda

    Największy pomnik Heroda Wielkiego

    Trudno o bardziej skrzywdzoną przez pamięć ludzką postać, niż Herod Wielki, król Judei. W moim osobistym rankingu największych pechowców historii zajmuje ...
  • Armagedon

    Zrobił Armagedon nim stało się to modne

    …a są to duchy czyniące znaki – demony, które wychodzą ku królom całej zamieszkanej ziemi, by ich zgromadzić na wojnę w ...
  • Internet rzeczy

    Już w 2017 r. utoniemy w „Internecie Rzeczy”

    Internet Rzeczy (ang. Internet of Things – IoT) to termin, który został użyty po raz pierwszy przez Kevina Ashtona, pioniera branży technologicznej,  już ...
Zobacz inne w kategorii Science Strikes Back

Zobacz

Miękkie lądowanie na Czerwonej Planecie?

Mars ma ostatnio dobrą prasę. Nie ostygły jeszcze ...

Inline
Inline